Seksualne kilokalorie

Wydawać by się mogło, że to takie proste, jak w filmach. Że udane współżycie zaczyna się ot tak, od wspólnego wieczoru w przyjemnej atmosferze. Są gusta i guściki, jeden wybierze wystawną, nastrojową kolację, drugi prostą i szczerą, zamówioną pizzę. Trochę muzyki, słodkich słówek, sytuacja się rozkręca i potem nagle… klops! A kiedy przypominasz sobie, że wystarczyła tylko Kamagra przed zabawą albo dodatkowa porcja czekolady, już za późno na imprezę. 

Jeśli zamiast wspólnych szaleństw wybierasz spokojny sen w ukochanych objęciach, chyba najwyższa pora przyjrzeć się swojej potencji – od kuchni.

Dieta na ratunek potencji

Złe nawyki żywieniowe, brak odpowiedniego wspomagania naszego organizmu to najczęstszy powód łóżkowej tragedii. A wystarczą drobne, właściwie niezauważalne zmiany, które warto wprowadzić w naszą codzienność, aby podkręcić swoje erotyczne możliwości do maksimum. Spokojnie, ratunku nie trzeba szukać daleko, opcje są proste i dostępne na wyciągnięcie ręki. W dzisiejszych czasach można sięgać po naturalne oraz syntetyczne afrodyzjaki, ich zadaniem jest rozpalenie twoich zmysłów na nowo. Oto kilka propozycji sprawdzonych produktów.

Słodko-gorzka rozkosz

Nie bez powodu nazywa się ją najpopularniejszym afrodyzjakiem. Czekolada zawiera flawonoidy, które dosłownie wzburzają krew w ludzkim organiźmie. Już po zjedzeniu stu gramów gorzkiej tabliczki ich zawartość w organiźmie wzrasta aż o 25%, dzięki czemu nasze ciało staje się znacznie wrażliwsze na bodźce zewnętrzne. Na dodatek to właśnie w niej drzemie dawka teobrominy, odpowiedzialnej za pobudzenie seksualne. Inne substancje psychoaktywne; kofeina, anandamid, zwiększają poziom endorfin, hormonu szczęścia. Gorzka czekolada jest więc zdrowym afrodyzjakiem, z którego można czerpać wiele korzyści!

Sprawny umysł, sprawne ciało

Żeń-szeń, znany głównie ze swoich pozytywnych działań na sprawność umysłową oraz fizyczną, jest jednocześnie sprawdzonym seksualnym afrodyzjakiem. Swoją moc zawdzięcza ginsenozydom, które rozszerzają naczynia krwionośne i rozluźniają mięśnie, w efekcie wspomagają erekcję. Żeń-szeń od lat był popularny w azjatyckiej medycynie ludowej, jako naturalny lek na “problemy mężczyzn”. Podnosi bowiem poziom testosteronu i wpływa korzystnie na jakość nasienia.

Aromatyczna igraszka

Czosnek nie cieszy się pozytywną popularnością. Choć z pewnością ma wielu zwolenników i obrońców, nie każdy uznaje ostry, czosknowy aromat za przyjemny. Być może warto jednak przemyśleć wprowadzenie pachnących, wyrazistych nut do swojej kuchnii! Spożywany regularnie, wpływa korzystnie na nasze siły i ochotę seksualną. Sekret tkwi w ostrej allicynie, która podobnie jak w przypadku czekolady oraz żeń-szenia, poprawia krążenie również w okolicach narządów płciowych.

Jak widać, wystarczą niewielkie zmiany w naszym życiu codziennym, aby podkręcić swoje erotyczne rozognienie. Jeśli jednak czujesz, że będzie Ci ciężko przywyknąć do nowych smaków i zwyczajów, zawsze możesz sięgnąć po najprostsze rozwiązanie – chociażby wspomnianą na początku Kamagrę. Jakiejkolwiek nie podejmiesz decyzji, na pewno jej nie pożałujesz, a o efekcie przekonasz się podczas intensywnego treningu pod kołdrą. Naprawdę warto!

Źródło informacji: https://www.aptekakamagra.pl/

Comments for this post are closed.